Posts Tagged With: wartości

Dom- kuźnia wartości

ptaszek domRodzinny Dom to dla wielu z nas miejsca kojarzące się z ciepłem, pachnącym obiadem, radosną wrzawą, chwilą wytchnienia, wzlotami i upadkami, morzem łez i studnią szczerej radości. Wszystkie te wspomnienia powstały z czyjejś inicjatywny, ktoś był ich autorem, a ktoś odbiorcą.
Dom to przede wszystkim WSPÓLNOTA OSÓB. Grono powiązanych relacjami Ludzi będących odrębnymi bytami, bez względu na wiek i rolę. Zależność Człowieka, który z drugim Człowiekiem tworzy integralną całość. Nie znaczy to jednak, że bez drugiej Osoby żyć nie może, a no może, bo ma przecież rozum, wolę, samoświadomość i sumienie. Sam może więc od pewnego momentu decydować czy chce być tu, gdzie jest i z tym, z kim chce.

Kiedy Rodzina może czuć się prawdziwą wspólnotą osób? Z pewnością wtedy, kiedy jej życie krąży wokół wspólnych wartości, specyficznych, niepowtarzalnych i wtedy, gdy drugi Człowiek stanowi dla nas wartość samą w sobie. Nasza Rodzina ma swój system wartości, zasady, własną wizję i misję. Wasze z pewnością też posiadają taki swoisty rodzinny kod, nawet jeśli czasem wydaje się Wam, że pewne ogniwa są nie do końca poukładane. Ta cudowna inność pozwala czuć się każdej Rodzinie wyjątkowo i niepowtarzalnie.

Ostatnio miałam przyjemność rozmawiać z Panią Magdaleną Michalską-Mec oraz Panią Katarzyną Przybył-Tamowicz, które współtworzą Niepubliczną Szkołę dla Dziewcząt „Fregata” w Gdańsku. To niezwykłe miejsce, przepełnione duchem personalizmu. Miejsce, gdzie codzienną praktyką kształtuje się charakter młodych Ludzi, uczy przeróżnych kompetencji, konsekwentnie i w usystematyzowany sposób wprowadzania w świat określonych wartości. Wszystko to oparte o fundament jakim jest WOLNOŚĆ CZŁOWIEKA.
Zaskakujące dla mnie były miesięczne plany pracy edukacyjno-wychowawczej, kształtujące konkretne umiejętności, cnoty i nawyki. Tutaj Tutaj możecie poczytać więcej na ten temat. Swoją drogą ciekawe byłoby przeniesienie tego pomysłu na grunt własnej Rodziny. Stworzyć taki plan pracy nad cnotami, wartościami, wynikającymi z naszej rodzinnej wizji i misji, np. Tydzień I. Dbamy o porządek w swoich szafach. 🙂 Już mi się podoba, a jeszcze nie wcieliłam w życie 🙂
Cudownie, że istnieją takie Szkoły, jak Domy. Cudownie że są Rodziny, wychowujące Dzieci w poczuciu szacunku do Siebie samych i drugiego Człowieka, pozwalające wybierać w wolności i prawdzie, doświadczać konsekwencji i tym samym uczyć się życia.

SZKOŁA I RODZINA = DOM WARTOŚCI

Rodzinny Dom to miejsce,
do którego chce się wracać, niezależenie od tego jak daleko wyfrunęło się z gniazda.
Wracać po to, żeby porozmawiać, powspominać, popłakać, pośmiać się i zwyczajnie pobyć Razem.
Miejsce w którym po raz pierwszym doświadczamy tego, czym jest: miłość, wolność, piękno, dobro, zaufanie, radość, troska, empatia, asertywność …. ❤

Można by tak wymieniać i wymieniać. A szkoła?  Czego tam dobrego doświadczają nasze Dzieci, jakich wartości się uczą? Zapraszam do wspólnej wyliczanki.

Dla tych, którzy poszukują inspirującej lektury o wychowaniu w duchu personalizmu polecam:
Wszystkie pozycje z serii „Budować rodzinę”, wydawnictwa Apostolicum oraz książkę Karola Wojtyły „Osoba i czyn”.

Na koniec piękna piosenka, z cudnie życiowymi obrazami o dorastaniu do samodzielności, w atmosferze miłości, szacunku i radości.

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , , | 4 komentarze

Umiejętności przyszłości, czyli stawiamy na charakter i rozwój społeczno- emocjonalny dziecka

girl-187677__180„Inteligencja emocjonalna ma fundamentalne znaczenie dla wszystkich osiągnięć w pracy, niemalże na każdym stanowisku. Neurologia dowodzi jednak, że emocjonalna część mózgu uczy się inaczej niż jego część myśląca.”

Daniel Goleman, „Inteligencja emocjonalna w praktyce.”

„Sukces i szczęśliwe życie zależą od siły charakteru, której trzeba nadawać i która trzeba wzmacniać w ciągu życia. Najłatwiej zaś nabywa się się pod opieką dorosłych. Warunek jest jeden: dorośli także muszą ją posiadać.”

Iwona Majewska- Opiełka, „Logodydaktyka w edukacji. O wychowaniu mądrego
i szczęśliwego człowieka”

Ostatnio przeczytałam dwa artykuły w „Gazecie prawnej”. Jeden na temat drastycznego wzrostu zaburzeń psychicznych u dzieci w wieku przedszkolnym. Podają tam najnowsze wyniki badań. Ich zdaniem przyczyną tego typu zjawisk jest współczesne zagubienie wychowawcze rodziców, w tym zatracenie jakichkolwiek wartości i zasad. Chodzi tu między innymi o tzw. wychowanie bezstresowe i zaburzone relacje między rodzicami dziecka. Zdecydowanie obserwuje się nie najlepszy wpływ rozwodowych sporów z udziałem Bogu ducha winnych dzieci. To wszystko bardzo smutne, ale na szczęście nie wszystko stracone. Można to zmienić, a przynajmniej działać profilaktycznie już dziś, by temu zapobiec. Drugi artykuł pt.”Umiejętności praktyczne, czyli co powinno potrafić dziecko w XXI wieku” dotyczył wykazu zdolności, które rzekomo będą niezbędnym wyposażeniem dorastającego człowieka za kilka, kilkanaście lat. Podobno, jak piszą w artykule, nie da się bez nich funkcjonować, pracować itp. Badani rodzice mieli tu na myśli takie umiejętności jak: prowadzenie samochodu, programowanie, selekcja informacji, bezwzrokowe pisanie na klawiaturze i znajomość technik komunikacji. Czy na pewno tak jest? Czy umiejętności te są rzeczywiście takie najważniejsze?

Tymczasem badania psychologów zajmujących się tym tematem dowodzą, że dzieci z wysoką inteligencją emocjonalną, a więc między innymi z ukształtowanymi pewnymi niezbędnymi cechami charakteru i nawykami, radzą sobie w dorosłym życiu zdecydowanie lepiej niż te, które mają czysto edukacyjne umiejętności na wysokim poziomie, a niższą zasobność w zakresie rozwoju społecznym i emocjonalnym. Obserwuje się również przyrost subiektywnie odbieranego poczucia szczęścia wśród osób posiadających określone cechy, ukształtowanych na solidnych filarach charakteru. Tacy ludzie zdecydowanie rzadziej w życiu dorosłym zapadają na wszelkie zaburzenia psychiczne, mam tu na myśli stany lękowe i depresje. Są bardziej odporni na stres, mają lepsze relacje z bliskimi. Należy tu jednak zaznaczyć, że pracę nad własnym charakterem możemy rozpocząć nie zależnie od tego czy ma się 18, 38, 58, a nawet 108 lat. Znam takie Osoby w dojrzałym wieku, które dzięki pracy nad chociażby poczuciem własnej wartości zmieniły swoją rzeczywistość na plus.

W przypadku dzieci jest inaczej. To My Rodzice jesteśmy w dużej  mierze odpowiedzialni za to jakie wyposażenie psychologiczne otrzymają w pakiecie wraz z wyprowadzką fizyczną, czy mentalną z domu. Każdy z nas marzy zapewne, aby jego dziecko było zaradne, asertywne i przede wszystkim szczęśliwe, by robiło  w życiu to, co lubi i dzięki temu zarabiało pieniądze, które wystarczą nie tylko na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale i do tego, by spełniać różne marzenia. Zależy nam również na tym, by jako dorośli nasze dzieci miały odwagę świadomie i samodzielnie ruszyć w świat i robić piękne, wartościowe rzeczy, z myślą zarówno o Sobie jak i Innych. 

Ja i mój mąż staramy się wychowywać tak własne dzieci i widzimy niesamowite efekty. To nie tylko nasz subiektywny obraz tego jakie są, ale i cennych informacji zwrotnych od znajomych, opiekunów, nauczycieli, specjalistów, psychologów i pedagogów, mających kontakt z naszymi pociechami, m.in. z Ośrodka Promocji Zdrowia i Sprawności w Gdańsku (jesteśmy z synkiem świeżo po badaniach profilaktycznych „6-10-14”,  tego miejsca dziękuję za pełen profesjonalizm, ciepło i życzliwe podejście.)

Tak też wychowuję moich kochanych Uczniów w szkole i w pewnym sensie Rodziców również. hands-105455_640

Jak kształtować poczucie własnej wartości, pozytywne myślenie, żeby zobaczyły świat w dobry świetle i wierzyły w Ludzi, nie dając się jednocześnie skrzywdzić?

Jak uczyć dzieci samodzielności i współdziałania, żeby potrafiły współpracować z innymi i pielęgnowały relacje z ważnymi dla nich Osobami? 

Jak budować nawyki, które pomogą działać świadomiej i żyć szczęśliwie, w zgodzie z wartościami danej rodziny i jej zasadami?

Jeśli wypracujemy pewne fundamenty, to na ich podstawie możemy budować solidny dom i dokładać cegiełki w postaci chociażby znajomości języków obcych, technik komunikacji itp. Nigdy nie na odwrót, a przynajmniej równocześnie. Jeśli zamienimy tą kolejność, to nasza psychika runie jak domek z kart, bo choć na zewnątrz przepiękna willa, to w środku kruche ściany (sama nad tym codziennie pracuję). Nasze życie i zmieniająca się rzeczywistość bywają różne i różne chwile przynoszą, szczególnie w dzisiejszych czasach postępu. Nowe technologie, innowacje, potrzeby świata, zmieniają się w niezwykle szybkim tempie. No może poza pryncypiami. To wspaniale, że świat daje nam tyle możliwości. Musimy jednak zadbać o nas samych, o naszą psychikę, by ze spokojem czerpać z życia to, co najpiękniejsze, by mieć odwagę wzrastać. A kiedy zawieje silniejszy wiatr i zdarzy nam się upadek, by mieć siłę powstać i iść dalej.

Do tego potrzebny jest mocny charakter i solidne fundamenty.
Logodydaktyka- koncepcja, na bazie której pracuję uczy, jak to wszystko w sobie i innych można pielęgnować.

images

http://www.wychowaniedoszczescia.pl/strona-opisprogramu-logodydaktyka.html 

http://asdimo.pl/logodydaktyka-293.html

Niektórzy z Was pewno już wiedzą, że od ponad dwóch lat mam zaszczyt współpracować z dwiema cudownymi fundacjami: Fundacją Rozwoju Rodziny rodzicdziecko.pl, a od roku również z Fundacją „Wychowanie do szczęścia”, zajmującymi się m.in. wspieraniem rodziców w wychowaniu dzieci.
W ramach współpracy, wraz z niezwykle entuzjastycznymi Osobami mam przyjemność poprowadzić autorskie warsztaty dla Rodziców oraz Dzieci „Świadome rodzicielstwo = szczęśliwe dzieciństwo”. Program powstał głównie w oparciu o wspomnianą Logodydaktykę- innowacyjną metodę wspierania rozwoju współczesnego człowieka, dostosowaną do polskich realiów i tempa współczesnego życia. Na warsztatach na własnej skórze przekonacie się ile dobrego można zrobić dla siebie i swojej rodziny, pracując nad własnym rozwojem. Rodzice ze szkoły, w której uczę już się o tym przekonali w tym roku. Ps. Bardzo im za to dziękuję 🙂  Szczegóły już wkrótce na stronie Fundacji „Wychowanie do szczęścia”. Warsztaty będą odpłatne, a otrzymane od uczestników fundusze przeznaczone zostaną na cele statutowe fundacji oraz pokryją koszty organizacji spotkań.

Będę wdzięczna za przesłanie info w świat, to dal mnie ważne. Może ktoś potrzebuje takiego wsparcia.

Z góry ślicznie dziękuję.

Marta Drozd

womans hands with paper man family

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , | 7 komentarzy

Czego potrzebujesz do szczęścia i do tego, by mieć poczucie życiowego SUKCESU?

magnolia-trees-556718_640Dziś o poranku usłyszałam w radio taką informację: „Ostatnio w Wielkiej Brytanii przeprowadzono ciekawe badania. Dotyczyły one hierarchii życiowych wartości. Okazało się, że dla większości z Brytyjczyków najcenniejsze jest SZCZĘŚCIE, na drugim miejscu ZDROWIE. „Ciekawe jak na to pytanie odpowiedzieliby Polacy?

Każda Narodowość ma specyficzne dla siebie rozumienie szczęścia. Sądzę, że dla większości z nas SZCZĘŚCIE=RODZINA 🙂 Też wspaniale. Zgadzacie się ze mną? Co dla Was jest największą wartością w życiu? Pamiętajcie nie ma złych odpowiedzi w tym temacie, są tylko wyjątkowe 🙂 Nie bójmy się mówić głośno o tym, co dla nas wartościowe. Nie tak jak myślą inni, ale jak my to czujemy.

Po dwóch latach rozkładania tematu na czynniki pierwsze świadomie stwierdzam, że

moje wartości to:

szeroko rozumiana MIŁOŚĆ i to zarówno do Siebie, jak i Innych,

MĄDROŚĆ, która pozwala mi działać w zgodzie z tym, co ważne dla mnie w oparciu o pryncypia,

WZRASTANIE, dzięki któremu mam siłę stawać się z dnia na dzień coraz lepszym Człowiekiem.

Przepełniając nimi moją codzienność sprawiam, że nie tylko Ja, ale i moja Rodzina jest szczęśliwa 🙂

Wczoraj  koleżanka spytała mnie: „Jak Ty to robisz, że masz tyle energii i działasz skutecznie na wielu płaszczyznach?”

Otóż wiem czego chcę.

Pielęgnuję w sobie i bliskich potrzebne do szczęśliwego życia cechy charakteru.

Wiem czym jest mądrze rozumiany SUKCES.

Nie mam potrzeby porównywania się z innymi, a tym bardziej rywalizowania.

Cieszę się z tego co mam, jak wyglądam, co potrafię i wiem nad czym mogę pracować.

Celebruję najmniejsze kroczki do tego, by czuć, że wzrastam.

Świadomie zarządzam sobą w czasie.

Dbam o siebie i bliskich najlepiej jak potrafię.

Wybieram w zgodzie z własnym sumieniem i słucham intuicji.

Poszukuję wartościowych dla mnie źródeł entuzjazmu i dobrej energii.

Otaczam się tym co piękne.

Dbam o dobre relacje z Ludźmi.

Zatrzymuje się, żeby pomyśleć i zweryfikować  działania.

Wierzę, że moja podświadomość podpowiada mi dobre rozwiązania.

O kurcze… :), ale mi się spersonalizowanych afirmacji napisało 🙂 Koniecznie gdzieś sobie je zanotuję i będę zaglądała jak najczęściej, żeby nie zapomnieć jakim jestem wspaniałym Człowiekiem, bo w końcu stworzonym na obraz i podobieństwo tego, w którym pokładam Nadzieję.

Spróbujcie zanotować sobie własną listę rzeczy potrzebnych do tego, by mieć poczucie szczęścia i sukcesu w życiu, nie w przyszłości, a tu i teraz, z tym co dostępne dla was w tym miejscu i czasie, w którym się aktualnie znajdujecie.

Chyba, że jest Wam baardzo źle, to zmieniajcie wokół siebie to, co możliwe do zmiany we własnym zakresie.

Wspaniałego dnia 🙂

Ps. Miałam pisać o tym „po co w związku burza”, ale temat szczęścia był dla mnie tak ważny i naglący, że nie mogłam się oprzeć, żeby o nim nie napisać 🙂 Cała Ja 😀

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , | Dodaj komentarz

Nasza rodzinna misja i wspólny kompas wartości.

DSC_6454

„Spakujmy nasz bagaż doświadczeń. Zabierzmy ze sobą własne mapy marzeń i wspólny kompas wartości. Wyruszajmy w cudowną podróż do … SZCZĘŚCIA”

nasza rodzinna misja

Na froncie strony naszego bloga jest obraz żaglowca. W jego żagle wpisane są pewne wartości, a na samym dole, wśród fal umieszczony jest krótki tekst, który stanowi naszą rodzinną misję. Nie widać tego na głównym obrazku, stąd mój pomysł, aby we wpisie umieścić całe zdjęcie. Namalowałam go dla nas, dla naszej rodziny. Obraz wisi na jednej ze ścian w naszym mieszkaniu i przypomina po co tak naprawdę jesteśmy razem i dokąd zmierzamy. W niego wpisane są też nasze inicjały, jako symbol NAS- osób, które płyną we wspólną podróż, każdy jednak realizuje własne „mapy marzeń”.  Oczywiście nasze dzieci są jeszcze bardzo, bardzo młodymi ludźmi, więc to na nas- rodzicach spoczywa odpowiedzialność „spisywania tych map”. Jesteśmy kartografami, którzy pomagają dzieciom tworzyć własne mapy, w taki sposób, aby w przyszłości potrafiły płynąć we właściwym dla nich kierunku, w zgodzie z ich własnym JA. Na ten moment naszego wspólnego życia, na podstawie tego co widzimy, predyspozycji jakie posiadają nasze dzieci, tworzymy ich małe „mapy marzeń”.

Jeden z filarów naszej „mądrej miłości” brzmi „jesteśmy świadomi siebie z osobna i razem. Wiemy dlaczego tworzymy partnerski związek, rodzinę, dlaczego i na kogo wychowujemy nasze dzieci. Mamy swoją wizję i misję.” Druga istotna dla nas zasada to „działamy we właściwym dla nas kierunku, czyli posiadamy własny kompas wartości”. Myślę, że ta określona świadomość celu skupionego wokół wspólnie ustalonych zasad i wartości, jest jednym z najistotniejszych elementów bycia razem, tworzenia rodziny i przede wszystkim wspólnego wychowywania dzieci. Wartości które są dla nas ważne to: wiara, nadzieja miłość, dobro, piękno, umiar, odpowiedzialność, mądrość, piękno, proaktywność, spokój, rozwój, MY. Jest ich sporo, ale dla nas są istotne i niepowtarzalne, w tym dwie najważniejsze: miłość i mądrość. Jeśli będziemy kochać siebie i innych, dokonywać mądrych wyborów w zgodzie z własnym sumieniem i intuicją, to będziemy automatycznie posiadali wiele innych ważnych cech i swoim działaniem dawali dowód na to, że cenimy inne, istotne wartości, jak np. szacunek do siebie samych i ludzi wokół nas.

Czym tak naprawdę jest misja i wizja?

„Wizja to jasny, klarowny obraz tego, gdzie człowiek chce być w określonym czasie. Misja to powód, dla którego człowiek istnieje, świadomość kim są najważniejsi dla niego ludzie, jakie ich potrzeby ma zamiar zaspokajać. Wartości zaś są częścią misji definiującą zasady postępowania w stosunku do ludzi, siebie i świata”

Iwona Majewska- Opiełka

W rodzinach, w których są dzieci taka misja i wizja wiele wyjaśnia, ukierunkowuje. Dzieci cudownie wchodzą we wspólny świat wartości i zasad, jeśli oczywiście odpowiednio, adekwatnie do wieku się je wyjaśni, omówi i przedstawi. O tym jak w ten świat wszedł nasz Franio w kolejnym poście.

Refleksja dla Was?

  • Spróbujcie zastanowić się nad tym jakie wartości są ważne dla Was z osobna, a jakie istotne są dla Waszej rodziny. Zastanówcie się nad wspólną misją i wizją waszego związku, rodziny. Spiszcie. Jeśli chcecie możecie ubrać Wasze słowa w Waszą szatę graficzną. Zróbcie to bez względu na to czy posiadacie dzieci, czy też nie. Naprawdę warto. 
  • Ułóżcie sobie listę pytań, na które chcielibyście znać odpowiedź z ust partnera. Poproście go o to samo? Każdy z Was w samotności niech wymyśli kilka, kilkanaście własnych pytań, dając jednocześnie pisemną odpowiedź na nie. Następnie wymieńcie się kartkami. Nie czytajcie odpowiedzi partnera. Najpierw spróbujcie odpowiedzieć na pytania postawione przez niego. Potem wspólnie przeczytajcie to co udało Wam się zanotować. Porozmawiajcie na ten temat. To może być naprawdę wspaniałe doświadczenie, które wiele wniesie do Waszej rodziny, czy związku. Z własnego doświadczenia wiemy, że jest to niezwykle cenne. Jeśli potrzebujecie inspiracji, pomysłów na to jakie mogą być pytania, czego dotyczyć, jak je formułować, napiszcie do mnie. Podsunę Wam kilka pomysłów z własnego podwórka, literatury, która mnie zainspirowała. Polecę też super grę.

 

 

 

 

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , , , , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.