Posts Tagged With: proaktywność

Życie to nie bajka, życie to fascynująca podróż

„Bez cieni nie ma głębi”

Magdalena Bill

„Umieć żyć, to żyć lekko bez lekkomyślności, być wesołym bez swawoli, mieć odwagę bez brawury, zaufanie i radosną rezygnację.”

Teodor Fontane

Kiedy byłam małą dziewczynką, wychowywałam się na wsi u boku moich cudownych Dziadków. Wówczas mimochodem byłam świadkiem wielogodzinnych, dorosłych rozmów o życiu. Rzecz jasna występowałam w tych dyskusjach w roli aktywnego słuchacza, co „dziecięce uszy po ramionach rozkłada” i słucha, koduje, analizuje- taka to zdolność kilkulatka :), którą czasem dorośli zwykli nazywać byciem zanadto ciekawskim.

Pamiętam, że często wtedy słyszałam potok narzekań na ludzi, świat, rząd, pracę, pogodę i na mnóstwo, mnóstwo przeróżnych okoliczności, które składając się na naszą codzienność, budują tak zwane „ciężkie życie”, do którego bez dwóch zdań wzdychać trzeba. Na koniec takiego wywodu zawsze dało się słyszeć komentarze: „Taki los, takie życie, tak to już jest, nic nie poradzisz.” Zawsze wtedy na końcu występował charakterystyczny ciężki, wydłużony oddech…,  szare głowy potakujące w rytm żalu i frustracji z powodu przegranego życia, wszechobecne milczenie.
Jako wówczas czteroletnia dziewczynka zastanawiałam się o co chodzi? Przecież moje życie jest barwne, cudowne, radosne, pełne swobodnej zabawy, natury, ciepłych słów i przyjaznych uśmiechów. Pamiętam też jak moja Babcia uciemiężonym tonem powtarzała: „Baw się, baw Córeczko póki możesz, bo dorosłe życie to nie bajka, to ciężki kawałek chleba, zobaczysz…” Z przerażeniem słuchałam słów przestrogi przed dorosłością. Na szczęście dorosłe życie wydawało mi się na tyle ciekawe i fascynujące, że sama dość szybko usamodzielniając się, postanowiłam sprawdzić na własnej skórze jakie to życie jest na prawdę. Może moje akurat będzie inne niż mojej Babci?
Kochana Babciu, nie ma Cię już z nami na tej ziemi. Wiem, że Twoje dzieciństwo i młodość to czas wojny, ucieczki i lęku. Wiem też, że dorosłe życie Cię nie rozpieszczało. Być może dlatego tak bardzo mnie przed nim przestrzegałaś. Kochana Babuniu chcę Ci dziś powiedzieć, że moje życie zdecydowanie różni się od Twojego. Zasadnicza różnica polega na tym, że ja zdecydowanie jestem szczęśliwa :). Proszę, myśl o mnie ciepło gdzieś tam wysoko, gdziekolwiek jesteś i ciesz się moim szczęściem…

maze-2264_640

Dziś jako dorosła już Kobieta mająca swoją Rodzinę, pracę wiem, że życie dorosłego człowieka jest pełne wyzwań, wyborów, odpowiedzialności, refleksji, ale nie zaliczam tych przymiotów do czegoś, co rzekomo ma ciemiężyć mój los. Wręcz przeciwnie. Im więcej upadków, tym więcej wzlotów. Im więcej znaków zapytania, sporów, dyskusji, łez, kłótni, tym większa szansa na lepsze jutro. Bez względu na to, czy doświadczamy tego w relacjach z partnerem, z dziećmi, rodziną, pracodawcą, przyjaciółmi, panią w urzędzie, czy ekspedientką w sklepie.

Warunek jest jeden: PROAKTYWNOŚĆ, a co za tym idzie przejęcie pełnej odpowiedzialności za swoje wybory, decyzje, działanie, słowa, emocje, za SWOJE  ŻYCIE. To jak je zobaczysz, jak zaczniesz je zmieniać, zmienisz też w pewnym zakresie okoliczności. Nie skupiaj się wiec na zmianie ludzi wokół siebie, pouczaniu ich.

Skup się na tym, co dla Ciebie ważne, piękne i dobre. Czyń piękno i dobro Ludziom. Nie pozwól przy tym krzywdzić Siebie. Z czasem od Świata wokół zaczniesz dostawać cudowne prezenty, pełne wiary, ciepłych relacji, miłości i nadziei na lepsze dziś.

hiking-502839_640Życie to nie bajka. Życie to wspaniała przygoda, wędrówka przez góry i doliny. A wędrówki mają to do siebie, że idąc krętą drogą, możesz czasem napotkać przeszkody, czasem z nieba spadnie deszcz, ale pamiętaj, że po nim zawsze zaświeci słońce.

Być może staniesz na ostry kamień i poranisz stopy, wtedy konieczny będzie postój na odpoczynek, gojenie ran i refleksję. Wtedy będziesz miał ochotę płakać ze zmęczenia i bólu, ale pragnienie doświadczenia tego, dokąd zmierzasz będzie tak ogromne, że będziesz w stanie przetrwać każdy upadek.
Żyjąc świadomie, pracując nad sobą, charakterem, pakując plecak potrzebnych zasad, umiejętności i nawyków, zabierając kompas wartości i mapę własnych marzeń dojdziesz tam, gdzie chcesz się znaleźć.girl-640107__180

Ciesząc się każdą chwilą, najmniejszym krokiem, będziesz miał poczucie, że każdy dzień twojej wędrówki jest szczęściem tu i teraz, szczęściem, które prowadzi Cię tam, dokąd zmierzasz. 

Ostatnio rozmawiałam na temat życiowych wyzwań z moją bliska znajomą, zresztą niezwykle wrażliwym i dobrym Człowiek. Magda pracuje jako psycholog na oddziale psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży. Przyglądając się dziecięcym obrazkom szkicowanych ołówkiem zobaczyła w nich niezwykłą głębię, którą tworzyły cienie. Znając życiowe historie swoich młodych pacjentów pomyślała od razu, że „bez cienia nie ma głębi”. Tak jak nasze życie, jeśli na wszystko się w nim godzisz, jest ci obojętnie, jeśli nie podejmujesz wyzwań, nie masz w sobie odwagi by zacząć od nowa, by zmienić życie na lepsze, szczęśliwsze, pełniejsze. Takie życie, życie bez cieni, upadków, prób prowadzi donikąd, jest nijakie, płaskie, bez wyrazu i wspomnianej głębi. Doświadczenia budują naszą tożsamość, umacniają nasz charakter. Od razu przychodzi mi na myśl pojęcie strefy komfortu i nagminnym przebywaniu w niej, w obawie przed niepowodzeniem. Tam nie ma cieni, nie ma ryzyka, jest w miarę znajomo, nawet jeżeli niezbyt miło, ale bezpiecznie. Nie ma też głębi i prawdziwego sensu życia.

No, to ja już wiem co dziś wybiorę w okolicznościach, które zastałam :D… przeróżnych, tych, które budują i pomagają działać skutecznie i tych, które wydają się wyzwaniem, na pierwszy rzut oka niemożliwym do przeskoczenia. Dam radę, znajdę w sobie siłę.
A jaki będzie dziś Wasz wybór? Jak za kilkanaście, kilkadziesiąt lat będą żyły, wybierały Waszehorseshoe-504821_640 dzieci? Pamiętaj, że jesteście dla nich największą inspiracją. Dziś są częścią Waszej wspólnej podróży, kiedyś będą podróżowały same.

„Nikt nie może wykuć szczęścia życia; można wykuć tylko szczęście chwili.”

Karol Henrich Waggerl

Categories: Listy z podróży | Tagi: , | 4 Komentarze

Rzecz o tym, jak wygląda Partner widziany oczami Miłości

leaf-117554_640„Największym dobrodziejstwem, jakie możemy wyświadczyć drugiemu człowiekowi, nie jest ofiarowanie mu naszego bogactwa, ale ukazanie mu jego własnego.”

L.J. Suenens

Wczoraj wróciłam z trzydniowego, niezwykle ciekawego szkolenia, na którym poznałam niezwykłe Osoby. Zmęczona, ale szczęśliwa. Wchodzę do domu przed północą A tam? Wita mnie cisza, przygaszone światło, kochane śpiące dzieci, wykąpane, przebrane w piżamki i do tego chrapiące słodko w swoich łóżeczkach.

W łazience dwie kupki maleńkich ubrań, uprasowanych, złożonych w pakieciki, przygotowanych z myślą o czasem pośpiesznym poranku. W dziecięcej szafie zrobione półki, o które prosiłam jakiś czas temu, czyste, uporządkowane mieszkanie, opowieści o mile spędzonym, rodzinnym weekendzie, bez mojego udziału.

W kuchni zapach ciepłego rosołu, w salonie zapach świeżego prania. To dla mnie drobne, ważne rzeczy, dopełniające moją szczęśliwą codzienność. Kto był ich autorem? Autor tegoż dzieła to Mój Ukochany.

Kiedy weszłam do pokoju siedział na kanapie, z najszerszym uśmiechem, z butelką jego ulubionego piwa w ręku i skrótem meczów piłkarskich ligi hiszpańskiej na ekranie TV. Cały Mój On. Takiego właśnie kochamniewiele mówi, wiele robi i ma w sobie 100 kg ciepłego, autentycznego optymizmu Cudowny Ojciec dla naszych Dzieci, najwspanialszy mój prywatny Mąż, Przyjaciel, przystojny, intrygujący swoją męskością Mężczyzna. Napawałam się tym widokiem, zapachem i dobrą energią prawie całą noc, aż mi się fantastyczne historie przyśniły.

Refleksja dla Was:

Spróbujcie zobaczyć w swoich partnerach takie indywidualne, spersonalizowane perełki. Zobaczycie, jak zmieni się obraz tego, kogo na co dzień widzicie. Za tym pójdą właściwe słowa i reakcje. Widok, który dane wam będzie obserwować może was zaskoczyć bardziej niż się tego spodziewacie. Przekonajcie się sami, bo warto.

 Dobrego dnia Kochani i cudowności.

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , | 4 Komentarze

Blog na WordPress.com.