Posts Tagged With: miłość

Dla Kogoś, kto nauczył mnie miłości do Świata i drugiego Człowieka

VLUU L310W L313 M310W / Samsung L310W L313 M310Wthumb (1)„Rodzi nie tylko matka dziecko,
lecz także dziecko matkę.”
Gertrud von le Fort

„Mama to przyjaciel, z którego się nie wyrasta”
hasło znalezione w Internecie

Miałam dziś pisać zupełnie o czymś innym, ale nic nie dzieje się bez przyczyny. O poranku obejrzałam krótki i niezwykle wzruszający film, który nie tylko wycisnął łzy z moich oczu,
ale przede wszystkim wywołał falę cennych przemyśleń.

Wiem, że „Dzień Matki” nie jest dzisiaj, ale czemu by nie, może właśnie warto obchodzić go codziennie? Spróbowałam spojrzeć na moją Mamę oczami miłości i wdzięczności,
z miłością i wdzięcznością kieruję dziś o Niej i dla Niej ten wpis. Wierzę, że kiedyś moje Dzieci też spróbują zobaczyć mnie samą z perspektywy ciepłych wspomnień dzieciństwa.

Refleksja dla Was: Spróbujcie zobaczyć własne Mamy przez pryzmat takich dobrych chwil. Może uda Wam się napisać list, który wręczycie im 26 maja, a jeśli nie ma ich już na tym świecie,
to z  pewnością ciepłe myśli rozgrzeją wiosenne „niebo” i dotrą tam, gdzie potrzeba.
Pozostawiam Was dziś z tą refleksją i moimi przemyśleniami…

DZIĘKUJĘ CI MAMUSIU…

thumb (2)IMG_0036 (2)

za to, że ocierałaś łzy z moich różowo-popielatych policzków, poszarzałych od podwórkowego kurzu

i krew ze zdartych od nieuwagi kolan

za to, że byłaś przy mnie, gdy Ciebie potrzebowałam,
przytulałaś rozdarte miłosnymi rozterkami dojrzewające serce

za dom pachnący ciepłym obiadem, miłością i świeżo wykrochmaloną pościelą

za kredki i galerię dziecięcych obrazów

za uśmiech, łzy, ciepłe spojrzenie i radość z każdego najmniejszego sukcesu

za to, że nauczyłaś mnie śmiać się i cieszyć życiem,
że pokochałaś taką jaką mnie urodziłaś, bez poprawek i udoskonaleń

za to, że podlewałaś miłością dzieciństwo i młodość,

że pozwalałaś swobodnie rozkwitać mojej kobiecości i samodzielnie doświadczać daru bycia matką

za to, że od początku mojej przygody ze szkołą, pozwalałaś poczuć odpowiedzialność za własną edukację, a potem życie

za cierpliwość, miłość do muzyki, przyrody i drugiego Człowiek

za styl i klasę kobiecości,

za to, że dając mi rodzeństwo, dałaś szansę na budowanie relacji zwykłą codziennością

za wiarę w Boga i Ludzi

za to, że pokazałaś czym jest serce na dłoni

za otwierane z ufnością okiennice rodzicielskich ramion, by dawkować
potrzebną przestrzeń do wolności i samodzielności

za to, że pokazałaś piękno otaczającego świata, zapach cichego lasu, ciepło letniego ogniska, wianki utkane z polnych kwiatów, kwaśno-słodki smak mirabelek, szum morza pszenicy na chabrowym polu

za to, że pokazałaś, że Dobro, Prawda, Miłość zawsze zwyciężą

za odwagę bycia Żoną, Mamą, Córką, Przyjaciółką i Kobietą biznesu

DSC_1270

za to, że nauczyłaś budować prawdziwy DOM
i być najlepszą wersją samej Siebie
dla Siebie samej i Bliskich

za wiarę we mnie i moje marzenia, bez względu na to, czy byłam trzyletnią Dziewczynką
czy jestem trzydziestotrzyletnią Kobietą

za to, że za każdym razem, kiedy widziałam, że upadasz tłumaczyłaś świat mówiąc:
„Jesteśmy Ludźmi, popełniamy błędy, po to, żeby mieć potem okazję stawać się lepszym Człowiekiem”.

Swoją autentycznością i normalnym życiem udowodniłaś, że zawsze jest dobry moment,
na to, żeby zacząć pracę nad swoim charakterem i poczuciem własnej wartości
.

 Dziś jesteś dla mnie Przyjaciółką, cudowną Babcią moich Dzieci
i nadal najukochańszą na świecie moją, jedyną Mamusią. 

Z wdzięcznością za Życie i najczystszą w swojej postaci Miłość

Twoja szczęśliwa i spełniająca życiowe marzenia Córeczka

IMG_0297 (2)

Ps. KOCHAM CIĘ ❤

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , , | 1 komentarz

Odcienie miłości

SONY DSC„Miłość jest przede wszystkim zasłuchaniem w ciszy. Kochać to rozpamiętywać”

Antoine de Saint- Exupery

Zaczynam więc moje rozpamiętywanie. Kończy się Dzień Dobrego Słowa, jutro Święto Zakochanych, stąd tytuł mojego postu. Napiszę, jak brzmi  słowo kocham w moich ustach i wyjaśnię, dlaczego miłość ma wiele smaków, odcieni, czy możliwości. Każdy z nich ma dla mnie inne znaczenie, swoisty kod w konkretnym kolorze.

Biel, jej oślepiający blask i niepowtarzalność. Zacznę od miłości do Boga, która dla mnie ściśle wiąże się z miłością do samego siebie. Na myśl przychodzą mi tu słowa Fromma, który nie tylko wyjaśniał czym jest biblijna sentencja „Kochaj bliźniego, jak siebie samego”, pisał też, że „miłość do innych i miłość do samego siebie nie wykluczają się. Wprost przeciwnie- kochającą postawę wobec siebie można znaleźć u wszystkich tych, którzy są zdolni do kochania siebie.” Ostatnio czytałam piękny tekst składający się z fragmentów Pisma Świętego. Znalazłam w nim wiele mądrości, a przede wszystkim jeszcze większe poczucie, że jestem kimś wyjątkowym, niepowtarzalnym i wielkim. Tym samym miłość do siebie samego, a na jej postawie miłość do bliźnich, brzmi w moim sercu jeszcze pełniej i wyraźniej. Pozwoliłam sobie zacytować Wam fragment tego teksu.

„Moje dziecko!
Może mnie nie znasz ale ja wiem o Tobie wszystko (Psalm 139,1)
Wiem, kiedy siadasz i kiedy wstajesz (Psalm 139,2)
Znam Twoje ścieżki (Psalm 139,3)

Nawet Twoje włosy na Twojej głowie są policzone (Ew. Mateusza 10,29-31)
Ponieważ zostałeś stworzony na mój obraz (1 Moj. 1,27)
We mnie żyjesz, poruszasz się i Jesteś (Dz. Apostolskie 17,28)
Znałem Cię jeszcze zanim się począłeś (Jeremiasza 1,4-5)
Wybrałem Cię gdy zaplanowałem stworzenie świata (Efezjan 1,11-12)

Cieszę się Tobą ze śpiewem (Sofoniasza 3,17)
Nigdy nie przestanę Ci dobrze czynić (Jeremiasza 32,40)
Ponieważ Jesteś moim drogocennym dzieckiem (2 Moj. 19,5)

Kocham Cię!
Twój Tato – Bóg wszechmogący”

Źródło: http://kechnt.pl/list/

Skoro Bóg jest miłością, a człowiek stworzony jest na jego obraz i podobieństwo, to człowiek jest również miłością, z sobie tylko znaną niepowtarzalnością i olśniewającym blaskiem.

Kilka dni temu nasz synek spytał mnie „Wiesz mamo, kogo kocham najbardziej?” „Nie wiem Franeczku, może mamę?”– odpowiedziałam. Do tej pory zwykle to ja byłam największą miłością jego życia. Tym razem było inaczej. Po chwili usłyszałam zupełnie inną, zaskakującą odpowiedź: „Nie mamusiu, siebie, siebie kocham najbardziej na świecie.” To było piękne, prawdziwe i wielkie. Podeszłam do niego i mocno przytulając powiedziałam „To wspaniale. Bardzo się cieszę, że tak siebie kochasz synku.” Po czymś takim wniosek w głowie tylko jeden- nasza rodzinna łódź płynie w dobrym kierunku, pomimo napotykanych sztormów nie zboczyliśmy z wyznaczonej trasy, a to duża zasługa kompasu naszych wartości- działa bez zarzutów J

Czerwień i morze emocji, czyli miłość partnerska. Dla mnie miłość ta wiąże się z niesamowitym nasyceniem uczuć, począwszy od radości, swoistej euforii, po zazdrość, smutek, żal, a nawet złość. W czerwieni jest też miejsce na spokój i uczuciowe constans, no ale czym byłaby miłość kobiety i mężczyzny bez tych wzburzonych, purpurowych namiętności. Jakby to powiedział Pavese „Trochę ognia, trochę lodu czyni miłość trwałą”. Na wszystko jest czas i miejsce. Jeśli miłość między dwojgiem ludzi sprawia, że każdy z osobna rozkwita w byciu sobą, to najcudowniejsze uczucie na świecie. Jeśli dwoje kochających się ludzi ma dzieci, to najcenniejszym skarbem, który mogą przekazać im w spadku jest wzajemna miłość i szacunek. Szczęśliwe kochane kobiety są wspaniałymi matkami, a spełnieni, kochani mężczyźni cudownymi ojcami. Tak jest.

Błękit, jak niebo bez granic i ocean bez dna, czyli miłość rodzicielska. Miłość do dziecka nie zna końca, ale potrafi wytyczać granice, kierując się mądrością w wychowaniu, wybacza, jest blisko, wspiera i ogrzewa swoim niepowtarzalnym ciepłem, tak jak słońce, dzięki któremu żyjemy. Każdy, kto doświadczył w swoim życiu takiej miłości doskonale wie, o czym teraz piszę i z pewnością dopisałby w tym miejscu jeszcze kilka linijek, stron, czy tomów. Swoją drogą pięknie byłoby gdybyśmy kochali siebie samych taką miłością, jak kochamy nasze dzieci. Łatwiej byśmy sobie wybaczali i bardziej o siebie dbali. Kilka lat temu przeprowadziłam bardzo ciekawe badania wśród dzieci w wieku od 5 do 7 lat. Chciałam poznać ich zdanie na temat kwestii powstawania życia ludzkiego. Innymi słowy starałam się dowiedzieć, w jaki sposób dzieci rozumieją proste pytanie „skąd się wziąłem?” Oczywiście większość z nich na początku wyjaśniała, że po prostu z brzucha, było też kilka kapust i bocianów, co przynoszą niemowlęta. Kiedy jednak zaczynałam dociekać z czego, tak naprawdę powstaje nowe życie, okazało się, że wiele pytanych dzieci z niezwykłym przejęciem i szczerością odpowiadała, że „z miłości”.  To piękne i wiele wyjaśnia. Skoro rodzimy się z miłości, to każdy z nas, mały i duży ma niejako zapisane w swoim kodzie genetycznym niepowtarzalne prawo do tego, żeby być kochanym.

Wielobarwność na różnych płaszczyznach i wymiarach. Miłość ma wiele, barw i wiele odcieni. Dla mnie miłość to nie tylko namiętne „kocham cię” wypowiedziane z ust mężczyzny do kobiety, czy niesamowita bliskość i więź pomiędzy dziećmi a rodzicami, którą czuć z daleka. Można kochać również przyjaciół i wiele innych osób, którzy są lub byli dla nas ważni i w różny sposób im to okazywać, pamiętając jednak o wadze tego słowa. Dla mnie to kolejny, bardzo ważny wymiar miłości i wewnętrzne przekonanie, że słowo „kocham” nie jest na wyłączność tylko dla Boga, Ojczyzny, czy Rodziny.

Refleksja dla Was:

  • Zastanówcie się komu w Waszym życiu możecie powiedzieć „Kocham Cię”. Prawdziwa miłość do drugiego człowieka jest bezinteresownym uczuciem. Kochamy za to, że po prostu ktoś jest, a nie za to co, może nam dać. Warto jednak czasem zastanowić się, co takiego wspaniałego osoby te wniosły, bądź wnoszą w Wasze życie, za co jesteśmy im wdzięczni. Warto im to powiedzieć lub choćby napisać list z wyrazami wdzięczności. Może będą to Wasi partnerzy, dzieci, rodzice, przyjaciele, a może jeszcze ktoś inny, dla Was ważny?
  • Polecam Wam krótką, ale pełną ciepłych refleksji lekturę: Anselm Grün „Mała książeczka o prawdziwej miłości”.
Categories: Mądre słowa, czyli rzecz o komunikacji w rodzinie | Tagi: | 2 Komentarze

„Mądra miłość”, czyli jaka?

Depositphotos_14747347_originalNajprostszą i najbardziej szczerą odpowiedzią, która przychodzi mi na myśl w odpowiedzi na to pytanie to: to NASZA. Nasza, czyli zbudowana przez nas, na sile naszych charakterów, w oparciu o naszą wiedzę, doświadczenie, a w konsekwencji przez nasze wybory. Mądra miłość dla nas oparta jest na kilu ważnych zasadach, powiedziałabym nawet filarach. Dzięki nim żyjemy razem, dążymy do czegoś, stajemy się doskonalsi każdego dnia, wychowujemy siebie i innych po coś, a to wszystko w oparciu o miłość do siebie samego i siebie nawzajem. Dziś napiszę Wam ogólnie jakie są NASZE  filary. Z czasem postaram się opisać każdy z nich bardziej szczegółowo i życiowo. Zatem:

  • Jesteśmy świadomi siebie z osobna i razem. Wiemy kim jesteśmy, dlaczego tworzymy partnerski związek, rodzinę, dlaczego i na kogo wychowujemy nasze dzieci. Mamy swoją wizję i misję.
  • Działamy we właściwym dla nas kierunku, czyli posiadamy własny kompas wartości.
  • „Kochamy i wymagamy” (T. Grodon).
  • Słuchamy uszami i sercem.
  • Rozmawiamy. Wierzymy, że w prawdziwej komunikacji w rodzinie tkwi moc mądrego wychowania.
  • Kształtujemy nasze charaktery. Kładziemy nacisk  na rozwój takich cech jak: poczucie własnej wartości, poczucie obfitości, pozytywne myślenie, proaktywność, poczucie spójności wewnętrznej (wg. Logodydaktyki I. Majewskiej-Opiełki).
  • Dokonujemy właściwych dla nas wyborów. Poznajemy i odkrywamy, korzystamy z dobra, które nas otacza. Świadomie jednak wybieramy to, co dla naszej rodziny, w danym czasie jest najlepsze, biorąc pod uwagę dobro wspólne i każdego z osobna.
  • Uczymy się nowych rzeczy, nabywamy nowe umiejętności na miarę indywidualnych możliwości, w oparciu o „strefę najbliższego rozwoju” (L. Wygotsky)
  • Jesteśmy RAZEM z osobna.

To jest nasza rodzinna definicja mądrej miłości- sposobu na partnerski związek i wspólne świadome rodzicielstwo, bo tak właśnie staramy się żyć, dbać o wspólny rozwój i być tak po prostu RAZEM. Myślę jednak, że każdy z Was, może mieć własny, dobry dla siebie i swojej rodziny obraz „mądrej miłości.

Refleksja dla Was:

Spróbujecie zastanowić się nad tym czym jest dla Was, Waszej rodziny definicja „mądrej miłości”. Jeśli chcecie zachęcam Was do podzielenia się z nami na blogu Waszą refleksją na ten temat. Myślę, że ile rodzin, tyle wspaniałych i niepowtarzalnych wizji.

 

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , | 2 Komentarze

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.