Posts Tagged With: dzieci

Nauka komunikacji z rówieśnikami, czyli nasze pierwsze kroki?

ObrazekObiecałam, że napiszę o relacjach między dziećmi, o reagowaniu lub nie w sytuacjach spornych. Napiszę to w kontekście komunikacji, bo dziś „Dzień dobrego słowa”, a nasza rodzina od kilu miesięcy stara się obchodzić ten trzynasty dzień każdego miesiąca, w swój niepowtarzalny dla siebie sposób.  Więcej na temat tej wspanialej inicjatywy znajdziecie pod adresem https://www.facebook.com/DzienDobregoSlowa/info.

Od chwili kiedy urodził się Franek staraliśmy się spotykać ze znajomymi, sąsiadami, którzy mają dzieci w podobnym i starszym wieku. Początkowo dzieci bawiły się osobno, będąc razem w jednym pomieszczeniu. Ich komunikacja polegała głównie na wymianie spojrzeń, uśmiechów, reagowaniu płaczem na płacz małego kolegi. Uważam, że to był dobry czas na budowanie relacji z innymi ludźmi, Dziś określiłabym to jak wstęp do życia w społeczeństwie.

Z miesiąca na miesiąc, z roku na rok relacje naszego syna ulegały zmianie, pojawiały się nowe formy komunikacji i uzewnętrzniania swoich emocji, potrzeb w relacjach z rówieśnikami. Była radość, płacz, euforia i szaleńcze popisy, był smutek, żal niejednokrotnie uzewnętrzniany w postaci zabierania zabawek, próby podnoszenia ręki na kolegę, czy sypania piaskiem. Zawsze miało to jakieś podłoże i zawsze wynikało z czyichś niezaspokojonych potrzeb, ale przede wszystkim z braku zrozumienia i trudności z komunikacją, zarówno na poziomie wyrażania siebie, jak i odbierania innych. Był czas kiedy wspólnie z innymi mamami, mającymi dzieci w podobnym wieku organizowałyśmy zabawowe spotkania. Spotkania, na których zakładałyśmy, że nasze dzieci pobawią się, a my porozmawiamy. Szybko jednak doszłyśmy do wniosku, że dla naszych wówczas dwu, trzylatków wspólna zabawa to niezłe wyzwanie. Zwyczajnie umiejętność ta przekraczała ich możliwości rozwojowe w tym wieku. Bawiliśmy się więc razem, w otoczeniu zabawek, siedząc na podłodze, śpiewając piosenki i powoli, małymi kroczkami wprowadzając nasze maluchy w świat wspólnej zabawy. Turlaliśmy piłki, graliśmy w kręgle, urządzaliśmy zabawy w piknik, czy sklep, układaliśmy wspaniałe budowli z klocków, rysowaliśmy wspólnie na ogromnej kartce papieru, gdzie każdy miał swoje miejsce, ale na jednym, wspólnym obrazie. Zawsze wtedy byliśmy blisko, wspieraliśmy i małymi kroczkami wycofywaliśmy się w momentach kiedy czuliśmy, że możemy to zrobić.

Kiedy dziecko jest w wieku 0-3 lata, rodzic pełni rolę tłumacza świata, komunikacji z otoczeniem, w tym także z rówieśnikami. Kiedy Franek miał tyle lat dużo wówczas z nim rozmawialiśmy, wyjaśnialiśmy, opisywaliśmy to co się dzieje.  Wspólnie z innymi rodzicami staraliśmy się obserwować dzieci, opisywać ich emocje, potrzeby. W ten sposób dzieci uczyły się pozytywnego słownika i umiejętności wyrażania siebie.

Cudownie procentuje to teraz, kiedy Franio ma 5 lat i już cieszę się na samą myśl o tym jak dalej będzie się to rozwijało. Franek coraz lepiej radzi sobie w relacjach z innymi dziećmi. Myślę wręcz, że jak na swoje 5 lat bardzo dobrze. Wierzymy w niego i jesteśmy z niego dumni. Jest nam miło jak słyszymy od Pań w przedszkolu, że ma świetne relacje z rówieśnikami. Zauważyłam nawet, że od pewnego czasu przynosi od dzieci obrazki, pokolorowane na zajęciach. Otrzymuje je w prezencie. To taki dziecięcy dowód wdzięczności, dowód na to, że się kogoś lubi, że miło spędza się z nim czas i wspólnie bawi.

A co z Hanią, naszą roczną córeczką? Działamy podobnie jak z Frankiem, kiedy miał kilkanaście miesięcy. Obserwujemy ją i działamy na miarę jej możliwości i indywidualności, bo każde dziecko jest wyjątkowe. Nie ukrywam, że jest nam łatwiej, bo doświadczyliśmy już tego wcześniej z Frankiem. Poza tym Franek uczy Hanię życia w grupie i relacji z innymi dziećmi. Teraz dzieje się to niejako samo, powiedziałabym nawet cudownie płynie i wspaniale procentuje.

Dziś polecam Wam jedną z wielu pozycji dotyczących komunikacji, ale istotną dla mnie w kontekście komunikacji w rodzinie. Zapraszam do lektury „ABC… komunikacji w rodzinie” autorstwa J. Monbourquette.

Categories: Mądre słowa, czyli rzecz o komunikacji w rodzinie | Tagi: , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.