Posts Tagged With: dziadkowie

Pokolenia i relacje

rodzina„Czy jest coś bardziej przyjemnego, niż starość otoczona młodością, która chce się czegoś nauczyć?”

Cyceron

Ostatnie dwa dni to wyjątkowy czas, w którym z wdzięcznością myślimy i mówimy o niezwykłych osobach, o ludziach, którzy nauczyli nas wiele dobrego- o Babciach i Dziadkach. Dzięki nim dzieciństwo wielu z nas ma swój określony smak, zapach i niezapomniane ciepło. Ten czas skłonił mnie do refleksji nad relacjami w rodzinie. Zrodził chęć poszukiwań odpowiedzi na pytanie: jaką rolę pełnią dzisiejsi dziadkowie i babcie w wychowaniu nowych pokoleń?

Zdarza się, że słyszę czasem o konfliktach międzypokoleniowych w rodzinach, głównie na tle kompetencji i granic w zakresie wychowywania dzieci. Skąd się to bierze i co można zrobić w tym zakresie dobrego? Czasem przyczyna leży w nastawieniu rodziców, czasem zaś po stronie dziadków.

Świadomy swojej roli rodzic pragnie wychowywać dziecko tak, jak sam sobie wymarzył, w zgodzie ze swoją misją i wizją. Zdarza się jednak, że młodzi rodzice tak bardzo skupieni są na własnym, określonym modelu wychowania, że nie dopuszczają do głosu starszego pokolenia. Zdarzają się również sytuacje, gdy dziadkowie chcą nadmiernie ingerować, kierować wychowaniem wnucząt, zupełnie niepotrzebnie pouczać młodych rodziców i udzielać rad. Nierzadko wówczas padają nie wnoszące nic dobrego zdania np. „u babci wnukom wolno wszystko”, albo odwrotnie. Często takie podejście rodzi duże konflikty, wrogość, brak zrozumienia i wzajemne unikanie, a to niestety źle odbija się na tych najmłodszych. Nie tędy droga.

Uważam, że do wspólnych relacji wiele dobrego może wnieść myślenie o rodzinie w kategoriach „my” i to zarówno przez dziadków, rodziców, jak i dzieci. Zdaniem I. Majewskiej- Opiełki „Myślenie takie powoduje, że każdy w rodzinie ma prawo czuć się wygodnie, szczęśliwie, że dla każdego, z jego zainteresowaniami i gustami znajduje się miejsce.” Jeśli w jednym domu mieszka kilka pokoleń to ważne by „wszyscy dbali o to, jak ten dom wygląda i jaka w nim panuje atmosfera.” Dla mnie wspomniany wyżej „dom” jest synonimem rodziny w ogóle, a wspólne dbanie o rodzinną atmosferę i wzajemny szacunek to istotne elementy dobrych relacji. Pojmowanie i traktowanie rodziny w kategorii „my” jest równie ważne w małej nuklearnej rodzinie (mama, tata, dziecko), jak i w rodzinie rozumianej jako wiele pokoleń.

Inną istotna rzeczą jest świadomość tego, na kim spoczywa odpowiedzialność za wychowanie dzieci. No właśnie, na kim? Oczywiście ta zaszczytna rola przypada w 100% w udziale rodzicom. To oni decydują jakie wartości są ważne dla ich rodziny i w jaki sposób będą je przekazywać swoim dzieciom. Jaka jest rola babć i dziadków w tym temacie? Ważna, ale nie najważniejsza. Cudownie jest, gdy są świadomi tego, że to nie oni, a rodzice odpowiedzialni są za wychowanie. Wiedzą zaś, że ich wsparcie, doświadczenie życiowe, dobre słowo i obecność są ogromną wartością, która wiele wnosi do kształtowania charakterów wnucząt. Świadomi swojej roli dziadkowie obserwują i słuchają, a ich działania intuicyjnie dopełniają działania rodziców.

Ostatnim istotnym aspektem jest otwartość rodziców i gotowość na wzajemne uzupełnianie się pokoleń. Ważny jest tu szacunek i zdolność do świadomego określania swojej roli jako rodzica, ważne jest zrozumienie faktu, że każdy dziadek i każda babcia starają się być dla swoich wnucząt najlepszymi w sposób, jaki tylko najlepiej potrafią. Nie ma tu znaczenia ile czasu poświęcą jedni, czy drudzy, w jaki sposób spędzą czas z wnukami: budując domek na drzewie, piekąc dla nich najpyszniejsze ciasto, rozmawiając, przytulając, a może zabierając na wspólne wakacje. Każdy świadomy swojej roli dziadek i każda mądra babcia robi to z sercem, a ich działanie z pewnością jest wówczas na najwyższym poziomie ich możliwości. Warto o tym pamiętać i warto to doceniać.

Nasza rodzina się rozwija, ewolułuje. Wychowujemy swoje dzieci w zgodzie z ważnymi dla nas wartościami. Patrząc globalnie na naszą wielopokoleniową rodzinę widać, że część wartości się zmienia, niektóre są zupełnie nowe, są też takie, które przekazujemy sobie z pokolenia na pokolenie. Tak tworzy się nasza rodzinna historia, pewna opowieść o ludziach, połączonych nie tylko wspólnymi genami, czy nazwiskiem, ale jakąś określoną, niepowtarzalną prawdą, której najstarsi z rodu są jej bardzo cennym i wyjątkowym ogniwem.

Na zakończenie w imieniu własnym i mojego męża dziękuję naszym Babciom i Dziakom, tym żyjącym i tym, którzy już odeszli za cudowne wspomnienia z dzieciństwa. Dziękuję również moim rodzicom i rodzicom mojego męża (Babci Ewie i Bożence, Dziadkowi Andrzejowi i Wiktorowi) za to, co wnoszą w wychowanie naszych dzieci, za ich zrozumienie, ciepło, wsparcie, za działania na najwyższym poziomie swoich możliwości, ale przede wszystkim za to, że dają nam przestrzeń do wychowywania naszych dzieci w zgodzie z naszą wizją i misją.

Refleksja dla Was:

  • Zastanówcie się nad tym, za co jesteście wdzięczni swoim Babciom i Dziadkom, co dobrego wnieśli w kształtowanie waszych charakterów?
  • Jeśli posiadacie dzieci zastanówcie się jakie są Wasze relacje z ich dziadkami (waszymi rodzicami)? Czy jesteście z nich zadowoleni? Jeśli tak, to pielęgnujcie ten stan, jeśli nie to popracujcie nad tym w kręgu własnego wpływu.
  • Jeśli jesteście dziadkami, babciami spróbujcie zastanowić się nad tym, czy pełnicie swoją rolę na najwyższym poziomie swoich możliwości i to zarówno w odniesieniu do swoich dzieci, jak i wnucząt.
Categories: Listy z podróży | Tagi: , , | Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.