Posts Tagged With: dbałość o 4 sfery rozwoju

Szczęśliwi ci, co wiedzą po co i dlaczego

Wstałam dziś wcześnie rano. W domu cisza, wszyscy jeszcze śpią. Za oknem zadziwiający wschód słońca. W życiu nie widziałam tak cudownego, ale pewno dane mi będzie zobaczyć kiedyś jeszcze piękniejsze. Na ten moment zachwycam się tym, co dane jest mi oglądać. Właśnie uświadomiłam sobie, że tym sposobem zadbałam w pewnym stopniu o moje emocje 🙂 Ach pięknie…

Dziś postanowiłam napisać Wam o świadomości posiadania „wtyczki” oraz umiejętności jej podłączania do „kontaktów”, które dają nam możliwość poczuć dobry dla nas „flow” (przepływ) . Napiszę też o zdolności jej wyciągania, kiedy czujemy taką potrzebę. Dla mnie „wtyczkowatość” składa się na właściwie rozumiany UMIAR w życiu i wspomnianą w poprzednim poście umiejętność hamowania. Tak sobie myślę, że w pędzącym świecie wielości dróg do wyboru i rzeczy wokół, zdolność hamowania, umiar i możliwość odłączania się od tego, co dla nas nieistotne, to niezwykle ważne umiejętności. Świat się zmienia, a w nim wyzwania, które stoją przed nami, my w roli rodzica również. Stąd też umiejętność dokonywania wyborów, wycofywania się z pewnych rzeczy, które nie są naszym zdaniem warte uwagi, to bezcenna kompetencja współczesnego człowieka. I to bez względu czy dotyczy to kolejnej kupionej zabawki, włączonego przez cały dzień TV, czy wyboru szkoły np. wyłącznie prywatnej, bo to podobno większy prestiż… Jednak, aby wiedzieć czemu mamy zwolnić, po co się zatrzymać,dlaczego wycofać się lub zaangażować w coś, najpierw powinniśmy poznać to, co będzie stanowiło fundament naszych działań i wyborów-wartości, misję i wizę.

Ma to również ogromny wpływ na to, jak będzie wyglądało wychowanie naszych dzieci. To my przecież decydujemy (przynajmniej na początku) jakie wartości, praktyczne zdolności przydadzą się w życiu tych, których kochamy i na których mądrym rozwoju tak bardzo nam zależy. Czy nasze dzieci będą żyły w świecie, który płynie, a nie pędzi?  Świat nie zwolni, ale nasze postrzeganie tego co wokół, to już wyłącznie nasz wybór i to od nas zależy jak zobaczymy ten obraz czy będzie migał wielością świateł, zdarzeń, osób czy harmonijnie i w  miarę stałym tempie przepływał.

Co możecie zatem zrobić, by Nasze dzieci miały świadomość własnego stanu technicznego pojazdu, którym podążają przez życie?

  • Zanim dokonasz wyboru odpowiedz sobie na pytanie „po co?” i „dlaczego?” Pytaj też swoje dzieci. W ten sposób uczysz je świadomego wybierania tego, co dla nich dobre (w zgodzie z waszą misją i wizją). Dzięki temu również mając w ręku „przysłowiową wtyczkę” świadomie podłączasz, albo odłączasz się od danego źródła.
  • Napotykając różne życiowe wyzwania, zastanów się „co możesz zrobić we własnym zakresie, żeby im podołać?” Która z 4 sfer Twojego życia wymaga od Ciebie działań w określonym kierunku. Może za mało dbasz o emocje, ducha, a może czuje się przemęczony, bo np. zaniedbujesz swoją fizyczną sferę, a może za mało masz wiedzy na dany temat i powinieneś doczytać, nauczyć się czegoś więcej w określonym zakresie? W ten sposób z pewnością zadbasz o dobry stan techniczny samego siebie, tak, aby Twój życiowy pojazd podążał drogą którą wybierzesz, z prędkością którą dostosujesz do swoich potrzeb i w kierunku celów, jakie sobie wyznaczysz. Podobnie możesz pomagać swoim dzieciom w rozwiązywaniu codziennych wyzwań. Ucz je takiego spojrzenia na świat i rozumienia, że wszystko, a przynajmniej bardzo wiele zależy od nas samych.

Podsumowując:

Dbaj o samego siebie, ucz świadomego działania dzieci (po co, dlaczego? jak mogę to zrobić biorąc pod uwagę aktualne możliwości? co mogę zrobić więcej, by to osiągnąć, w których obszarach życia powinienem zrobić coś więcej, jeśli chcę wyżej i dalej?). My, tak staramy się żyć, dając tym samym wspaniały przykład naszym dzieciom, w tym niespełna 6-letniemu synkowi. Myślę, że jak na swój wiek mądrze rozumie świat, swoje w nim miejsce i własne potrzeby. Kilka dni temu zaskoczył nas swoją „dojrzałością”, kiedy wieczorem podchodząc do taty spytał: „Tatusiu, czy mógłbyś mi pomóc obciąć paznokcie, bo wiesz bardzo mi na tym zależy?”

Pamiętajcie, że to Wy świadomie wychowując siebie i swoje dzieci sprawicie, że one same świadomiej będą dokonywały pewnych wyborów, podłączając swoje wtyczki do interesującego je źródła. Na początku będą to robiły w Waszej obecności, a z biegiem czasu również wtedy, gdy Wasze oczy nie widzą, a uszy nie słyszą 🙂 Ucząc je dbałości o swoje zdrowie, ciało, intelekt, ducha nauczycie je tym samym dbałości o „stan techniczny” pojazdów, którymi codziennie podążają w kierunku spełnienia marzeń w swoim dziecięcym życiu, a potem w dorosłym.

Pamiętajcie, że to od Was, Drodzy Rodzice w dużej mierze zależy jak będzie wyglądało życie Waszych Dzieci. Przynajmniej na początku ich drogi życiowej macie na to duży wpływ, bardzo duży. Znając siebie samych i swoje dzieci, możecie na prawdę nauczyć je żyć szczęśliwie. Ale jak wygląda Wasza definicja szczęścia, Was z osobna i Razem, to już Wy musicie odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Tą refleksją kończę moje rozważania o umiarze, hamowaniu i „wtyczkowatości”.

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , , , | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.