Pozytywna komunikacja w Rodzinie, czyli Dzień Dobrego Słowa w Domu

giraffes-272118_640„Najlepszym miejscem na ziemi jest dom, w którym rodzice potrafią zrozumieć, że każdy moment i każde doświadczenie- nawet to, które wydaje się dorosłym błahe i nieważne, mają swój udział w kształtowaniu umysłu i charakteru dziecka.”

G. MacDonald

„Posłuchaj ich: twoje dzieci są tego warte. Pomóż im znaleźć właściwe słowa dla wyrażania ich potrzeb. Pamiętaj, że dzieci nigdy nie są za małe, żeby zacząć rozmawiać z dorosłymi. Słuchając doświadczasz jednocześnie radości i możliwości poznania ich jako odrębnych ludzi.”

Stella Ward

Dziś 13 maja, kolejny „Dzień Dobrego Słowa”. Obiecałam Wam, że napiszę o tym, w jaki sposób możecie bawić się z dziećmi dobrym słowem i jak kształtować tym samym rozwój społeczno-emocjonalny najmłodszych.

Naukę pozytywnej komunikacji oparłam o 5 podstawowych zasad, wokół, których skupione zostały konkretne zagadnienia, pomysły i wskazówki. Mam nadzieję, że moje doświadczenie w tym temacie i wiedza pozwolą Wam jeszcze lepiej zrozumieć ideę Dnia Dobrego Słowa, którą przecież możemy wprowadzać zarówno w szkole, w domu, w pracy, jak i na ulicy, bez względu na datę w kalendarzu.

1. „Używamy słów, które znamy”, wyprowadzamy z domu wulgaryzmy

Ostatnio jedna z mam zachwyciła mnie pewnym prostym i jakże trafnym zdaniem, które z powodzeniem stosuje w wychowaniu swoich dzieci. Mianowicie cała rodzina zna i stosuje zasadę „Używamy słów, które znamy”. Dzięki temu z powodzeniem może minimalizować sytuacje, w których maluchy wnoszą za domowy próg słowa, o bliżej nieokreślonym pochodzeniu i znaczeniu, w tym także wulgaryzmy. Świetny pomysł!

W naszej rodzinie kiedyś obowiązywała zasada: „U nas w domu mówimy spokojnym tonem, używamy dobrych słów”. Szybko musieliśmy ją zmodyfikować na potrzeby naszego bystrego Syna, zamieniając słowo „dom”, na „rodzina”, bo zdarzało się, że wówczas trzyletni Franek licytował się z nami jakoby, że prawo to nie obowiązywało już poza murami naszego mieszkania. Będąc więc np. u babci, śmiało twierdził, że może do woli używać tu słów, jakich chce, bo przecież umówiliśmy się wspólnie, że „u nas w domu mówimy do siebie spokojnym tonem, używamy dobry słów”, z podkreśleniem wyłączności wyrażenia „u nas w domu”.  Wkradał się wówczas skądinąd jakiś przedziwny autorski twór, z domieszką podwórkowej łaciny, od którego czasem matczyne uszy więdły. W naszym przypadku zadziałała modyfikacja rodzinnego prawa przeniesiona z „domowych murów” na „rodzinę”, co w różnych miejscach przebywa 🙂

Jeśli dla waszych dzieci wyzwaniem jest powstrzymanie się od przynoszenia w domowe zakątki słów o nieznanym pochodzeniu, może warto postawić gdzieś na korytarzu wykonaną przez dziecko małą walizeczkę np. z kartonu po mleku. DSC_6010 Będzie ona symbolizowała słowa wam nieznane, czekające na poznanie i te, o znaczeniu wszystkim wiadomym, ale w Waszej Rodzinie się ich nie stosuje (wulgaryzmy lub słowa o sile i znaczeniu nieadekwatnym do sytuacji np. popularne ostatnio „masakra”).

2. Staramy się mówić w naszym ojczystym języku, poznajemy nowe słowa i ich znaczenie

Czytajmy wartościowe książki. Zapiszmy się wspólnie do pobliskiej biblioteki. Oglądajmy ciekawe filmy. Korzystajmy z dóbr kultury i natury. Dobrym pomysłem, poza codziennością spędzaną w znanym środowisku, są wspólne wyjście do teatr, muzeum czy wycieczki, choćby na łąkę czy do lasu. To wszystko może stać się inspirująca lekcją pojęć o zupełnie nowym znaczeniu. Załóżmy notesik, w który warto wpisywać poznane słowa. Dzięki temu powstanie dziennik ze wspólnych, rodzinnych wypraw. Taki zeszyt będzie nie tylko wspaniałą pamiątką. Nadając mu tytuł, załączając dziecięce ilustracje sprawimy, że nasze pociechy poczują się jak prawdziwi autorzy książki.

DSC_8290

3. Wypowiadamy się pełnymi zdaniami, mówimy konkretnie i na temat

Zwracajmy szczególną uwagę na to, co słyszą i widzą nasze dzieci, jakie programy telewizyjne oglądają, teledyski, w jakich dorosłych rozmowach uczestniczą w roli słuchacza. To wszystko programuje nie tylko ich sposób myślenia, ale i język, którym potem posługują się w rodzinie, szkole, grupie rówieśniczej, w sklepie i na podwórku czy w teatrze.

W naszej rodzinie staramy się mówić pełnymi zdaniami. Zasadę tą stosujemy zarówno do twierdzeń, formułowanych próśb, jak i pytań.  Podziękowanie, zachwyt, rozczarowanie, prośba … wszystko, to, co w danym momencie jest dla nas ważne i co chcemy wyrazić słowami. To nasz proaktywny język, język naszych wyborów i tego co w danym momencie widzimy, myślimy i czujemy.

Propozycje ćwiczeń:

  • „Niedokończone zDSC_9404 (3)dania”

Czy możesz….. Poproszę…….

Przepraszam Cię za….., bo…..

Myślę, że mógłbym teraz zrobić to inaczej, tak……

Nie lubię……., bo….. Wolę….., ponieważ….. Wybieram…..

Podoba mi się….. dlatego, że……….

Chcę to zrobić….., bo……., po to, żeby …….

Myślę, że potrafię……., mogę……., znam się na……………..

Tu nasuwa mi się pewna dygresja. Z niepokojem obserwuję przedziwne zjawisko rosnące wśród rodzin z małymi dziećmi. Nazywam je dość przekornie i być może śmiesznie: syndromem „piciu, siku, misiu”. Bardzo często dzieci, które nie są od początku uczone mówienia pełnym zdaniem, na miarę swoich werbalnych możliwości rzecz jasna, wyuczone schematycznych działań na bazie rodzicielskiej akceptacji ich hasłowych komunikatów, zgłaszają swoje potrzeby w formie jednowyrazowego okrzyku, rzucanego w powietrze, nie wiadomo do kogo, po co i dlaczego. Rodzic, który kocha swoje dziecko, chcąc zaspokoić wszelkie jego potrzeby doskonale odszyfrowuje magiczne „piciu, siku, misiu”. Natychmiast podaje kubek ze słodkim napojem, łapie w pół kilkulatka i biegnie z nim do toalety bądź wręcza ulubioną zabawkę, po czym zwykle słyszy, że nie o tą chodziło. Pytanie tylko, czy przez takie skróty myślowe, które są proste, łatwe i szybkie nie przyczyniamy się do tego, że nasze dzieci mają poczucie wszechobecnego prawa zaspokajania ich wymagań, bez względu na sytuacje i inne osoby. Jestem zdecydowanie za tym, żeby dbać o dzieci i spełniać ich marzenia. Jestem też absolutnie za tym, żeby zaspokajać podstawowe potrzeby, ale uczyć przy tym, przy okazji umiejętności pełnego komunikowania się ze światem. Bardzo Was proszę o to, żebyśmy wszyscy baby-84686_640pielęgnowali w naszych dzieciach umiejętność wypowiadania się pełnymi zdaniami.
Język polski jest taki piękny, dostojny i bogaty.

Uwierzcie w swoje dzieci.
One uczą się samodzielności szybciej niż nam się wydaje.

  • Czasem zdarza się, że sytuacja, w której się znajdujemy wymaga od nas samych i naszych dzieci posiadania umiejętności zwięzłego i skonkretyzowanego wypowiadania się na określony temat. Dla niektórym może stanowić to pewne wyzwanie, sama nad tym pracuję :D. Można spróbować wyjaśnić dziecku czym jest konkretna odpowiedź na konkretne pytanie, w oparciu o historię ze „słoniem, obok którego mrówka stała, a mrówka to….” 😀
    Ps. Na moich uczniów podziałało 😀

4. Rozmawiamy, nie tylko mówimy, słuchamy nie tylko słyszymy.
Stosujemy zasady Uświadomionej Skutecznej Komunikacji (I. Majewska-Opiełka), w której komunikacja empatyczna (M. B. Rosenberg) stanowi jeden z ważniejszych elementów

Myślę, że pomiędzy aktywnym i otwartym słuchaniem, a po prostu zwyczajnym fizjologicznym słyszeniem jest znaczna różnica w odbiorze i rozumieniu treści 🙂 Co do rozmowy i mówienia, to różnica między jednym a drugim jest podobna, jak w przypadku dialogu i monologu.

Propozycje ćwiczeń na rozbudzanie kreatywnego języka, umiejętności łączenia faktów, budowania spójnej opowieści, poszerzania słownictwa, kształtowania nawyku czekania na swoją kolej:

  • Rodzinne narady przy stole, zbierające się np. regularnie co tydzień lub w razie potrzeby. U nas sprawdza się w sytuacjach konfliktowych, a także co jakiś czas, gdy chcemy omówić z dziećmi realizację wspólnych planów, zadań z kalendarza czy relację z postępów w przestrzeganiu rodzinnych zasad, które nie tylko wiszą w dziecięcym pokoju, żyją swoim życiem, ale i obowiązuję całą naszą czwórkę. Różnie nam to wychodzi, ale pracujemy nad tym, żeby było coraz lepiej 🙂
  • Gra „Story Cubes” http://www.storycubes.pl/

5. Myślimy i mówimy, bawimy się, otaczamy pięknym i pozytywnym językiem

  • Opowiadania podkreślające pozytywne wzorce zachowań, których bohaterami są nasze dzieci. Takie historie mogą potem zostać uwieńczone ilustracją  lub komiksem. Możemy je również przedstawiać w formie teatrzyku, wspólnie wykonać kukiełki, improwizować, nagrać na pamiątkę film lub audiobooka na dyktafon.DSC_0470
  • Wieczorna wymiana pozytywnych doświadczeń, spotkanych w ciągu dnia. Świetne ćwiczenie, które polecam szczególnie rodzicom dzieci nieśmiałych, wycofanych, tych, które mają trudności z wyrażaniem swojego zdania, oceną swoich zachowań, motywacją. Ps. Od rodziców stosujących tego typu ćwiczenie wiem, że przynosi niesamowite, zaskakujące efekty.
  • Scenki, kreatywne historyjki, Scrable, calambury, śmieszne wierszyki i rymowanki. Wymyślane łamigłówki, krzyżówki, rebusy,wykreślanki, labirynty z pozytywnymi słowami do odnalezienia, abstrakcyjna ilustracja pięknych i dobry słów.
  • W momencie, gdy dziecko mówi o jakieś trudnej dla niego sytuacji, sporze z kolegami, rodzeństwem, wysłuchaj go i postaraj się zrozumieć z autentyczną szczerością. Kiedy emocje ochłoną porozmawiaj raz jeszcze. Zachęcam wówczas do zabawy w „pozytywne okulary”, możecie nawet sami takie przygotować. Po ich nałożeniu opowiedzieć tą samą sytuację pozytywnym i proaktywnym językiem. Dla młodszych dzieci rodzic, opiekun jest moderatorem tego ćwiczenia. Pomaga dobrać odpowiednie słowa i rozumieć uzasadnienie powziętej decyzji, reakcji czy zachowania. Pomaga też zrozumieć motywy działań kolegów.
  • „Zabawa w ukryte komplementy”. Po całym mieszkaniu rozrzucamy karteczki z komplementami dla naszych najbliższych. Kto znajdzie, czyta na głos informację. Wspólnie zastanawiamy się do kogo pasuje dany komplement. Pamiętajmy, że może być więcej niż jeden właściciel 😀
  • Liściki z miłymi słowami, rysunkami zostawione w śniadaniówce, plecaku, na stole, na lustrze w łazience. W minione wakacje postanowiłam pokazać moim dzieciom jak ogromne znaczenie mają słowa i ile dobrego mogą zrobić. DSC_8514Wspólnie z synkiem wykonaliśmy ogromny plakat z napisem „Dzień dobry! Uśmiechnij się!” Napis uwieńczony został przepięknym żółtopomarańczowym słońcem, namalowanym przez najmłodszych domowych artystów. Plakat zawisł DSC_7968na barierkach naszego balkonu, tak, że był dobrze widoczny dla ludzi spacerujących pod naszymi oknami. Miny przechodniów- widok bezcenny.Tego samego dnia kilkoro z naszych sąsiadów zapukało do drzwi z lekkim zadziwieniem i podziękowaniem za przesympatyczną niespodziankę. Tym sposobem moje dzieci miały okazję na własnej skórze przekonać się jak ogromne znaczenie mają słowa pisane, mówione, a nawet myśli, które kierowane do innych, mogą zrobić wiele dobrego lub złego, w zależności jak je dobieramy.

DSC_6061 DSC_9773DSC_6066

To moje, nasze pomysły. Wasze pewno będą równie kreatywne i piękne. A jaki efekty w samorozwoju i wychowaniu własnych dzieci uzyskacie po wdrożeniu w życie pozytywnej komunikacji? Zdecydowanie będą to: samoświadomość i przejmowanie odpowiedzialności za własne wybory, dobre relacje z innymi, mniej sporów i nieporozumień, umiejętność dostrzegania i nazywania w codzienności tego, co dobre, pozytywne, wartościowe i ważne dla nas, poczucie własnej wartości i pewność w nowych, nieznanych sytuacjach (zadaniowa w szkole, w pracy, rozmowa z nieznaną osobą), łatwość wyrażania swoich opinii, spostrzeżeń w sposób płynny, w razie potrzeby skoncentrowany do najważniejszych informacji lub rozbudowany w opisie.

To co puszczamy w świat, nie tylko dobre czyny, ale i słowa, wracają do nas z zaskakująco zdwojoną siłą.
 Zatem dziś wyjątkowo mocno życzę Wam miłego dnia, pełnego pozytywnym słów, myśli i czynów.

Categories: Bez kategorii | Tagi: , | 4 Komentarze

Zobacz wpisy

4 thoughts on “Pozytywna komunikacja w Rodzinie, czyli Dzień Dobrego Słowa w Domu

  1. Ostatnim czasem uświadomiłam sobie, że zaniedbaliśmy język w naszym domu, że nie dbamy, nie zwracamy uwagi na to co i jak mówimy… pocieszam się, że uświadomienie tego faktu pomoże wprowadzić zmiany.

    bardzo, bardzo ciekawa strona, zaglądam już któryś raz i czytam z ogromnym zainteresowaniem!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Basia

    • Mądra Miłość

      Dziękuję Basiu 🙂 Zerknęłam na Twój profil i widzę, że też prowadzisz bloga. Z ciekawością zajrzę na niego, żeby zobaczyć, jak widzisz swój świat. Pozdrawiam radośnie 🙂

  2. Wspaniały wpis!! W te wakacje współorganizuję „Turnusy z językiem polskim dla dzieci dwujęzycznych” i planuję wprowadzić „zasadę dobrego słowa”. Wykorzystam pomysły z chęcią i dam znak jak nam poszło!! Pozdrawiam serdecznie!!

  3. W wakacje będę prowadziła turnusy dla dzieci dwujęzycznych. I postanowiliśmy wprowadzić zasadę dobrego słowa (szczególnie o POLSCE). Wykorzystam chętnie pomysły z postu. I dam znak jak nam poszło! Pozdrawiam serdecznie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: