SUKCES wiele imion ma

wood-482288_640

„Sukces to: śmiać się często i szczerze, zyskać szacunek inteligentnych ludzi i podziw dzieci, zasługiwać na dobrą ocenę uczciwych krytyków i cierpliwie znosić zdradę fałszywych przyjaciół, doceniać piękno, znajdować w bliźnich to, co najbardziej wartościowe, pozostawić po sobie świat nieco lepszym i mieć świadomość, że choćby jedna istota ludzka odetchnęła lżej dzięki temu, że my istnieliśmy na tym świecie”.

Emerson

Mój Kochany, niezwykle twórczy Synek zdobył nagrodę w międzyszkolnym konkursie „Makulaturowy świat zabawy”. Wybieramy się dziś wspólnie na uroczystą galę wręczenia dyplomów, a potem smakowicie świętować sukces na pizzę i lody 🙂
Cudownie jest cieszyć się z każdego najmniejszego osiągnięcia naszych bliskich. Wspaniale jest też doceniać własne sukcesy i umiejętnie dzielić radość z innymi. Polecam takie świętowanie: mamy, taty, dziecka, a nawet niani, która w końcu w pewnym sensie jest częścią Rodziny 🙂

Czym jest tak naprawdę SUKCES w życiu codziennym? Myślę, że doskonale wyjaśnia to definicja Emersona i myślę też, że po jej przeczytaniu większość z Was przeżywa właśnie efekt AHA, od dziś dając sobie prawo do nazywania się pełnowartościowym CZŁOWIEKIEM SUKCESU.

Jak go zatem osiągnąć? Czym jest dla nas spersonalizowany SUKCES? Według koncepcji Logodydaktyki składa się na niego kilka ważnych elementów, które tworzą trafny akronim.

210ae03dd56f230ce4ecfa84ef17762e

„Zakładka SUKCES”, którą można nosić w kalendarzu. http://www.asdimo.pl

Na początku każdego tygodnia staram się rozpisywać każdy z tych składników, szukając zaspokajania własnych potrzeb w obrębie tego, co dla mnie ważne w życiu zawodowym, prywatnym i osobistym rozwoju. Myślę też, że z powodzeniem można wprowadzać tą tematykę z dziećmi w wieku szkolnym i spróbować rozmawiać z nimi na temat życiowego sukcesu, tego, co za nim i przed nim stoi.

Szczerze polecam!

Efekt: spokój sumienia, udane życie emocjonalne i dobre relacje z bliskimi, poczucie rozwoju zawodowego i spełnienia, radość z dawania siebie innym i z robienia czegoś dla Kogoś tak po prostu, z serca, pokłady energii, która pozwala ze spokojem i bez stresu radzić sobie z codziennymi wyzwaniami, poczucie piękna i spokoju bycia Sobą w swoim Stylu, w świecie pełnym wielości wyborów.

Radosnego dnia sukcesów Kochani 😀

Ps. Było o tak 😀 Suuuper !

Franio i jego "Latający Świnopies- domek dla pluszaków"

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , | 2 Komentarze

Zobacz wpisy

2 thoughts on “SUKCES wiele imion ma

  1. Hania

    Gratulacje dla Frania!u nas to będzie lekcja porazki, równie ważna. Tosia zapewne będzie bardzo przeżywać,ale trzeba nauczyć się przegrywać (Jestem ciekawa Twojej opinii- poprosiłam panią Kasię żeby nie dawała Tosi nagród, jeśli rzeczywiście nie wygrała. Dyplom wydaje mi się wystarczającą formą wyróżnienia i nagrodzenia wysiłku a takie „naciagane” nagradzanie może wg mnie doprowadzić do katastrofy)

    • Mądra Miłość

      Droga Haniu 🙂 Odebrałam właśnie kilka dyplomów za udział z maleńkimi paczuszkami dla wszystkich uczestników, dla Tosi również. Przekazałam Pani Kasi. Myślę, że warto doceniać każde dziecko za wkład, pomysł, zaangażowanie, z różnicowaniem napisów na dyplomach, bo ile pomysłów, tyle sukcesów 🙂 A umiejętności przegrywania z powodzeniem możesz uczyć Tosię grając z nią w domu w proste gry planszowe. Zgadzam się z Tobą, że trzeba dziecku tłumaczyć, że nie zawsze jego praca będzie oceniona przez kogoś na pierwsze miejsce, bo ile ludzi, tyle opinii 🙂 Ważne, żeby tłumaczyć dziecku jego unikatowość i indywidualne spojrzenie na temat. Dosłownie nazywać to, co się widzi w jego pracy, nawet jeśli to będzie przepiękny „głowonóg”, narysowany ołówkiem, na kawałku szarego papieru. Ważne, żeby uczyć dziecko, co może zrobić więcej i w którym kierunku się rozwijać. To moja rada, a konkursy… są bo są, nie o miejsca tu chodzi. Franio bierze w nich udział przede wszystkim dla zabawy, poczucia sprawstwa, rozwijania pasji, poszerzania horyzontów, ośmielania się w nowych sytuacjach i ciekawych nagród 🙂 Oczywiście, że cieszy się, jak zajmuje pierwsze miejsce, ale równie cenne jest dla niego to, że ktoś go doceni, zauważy jego starania, uśmiechnie i wręczy dyplom, choćby wyłącznie za udział. Dla dzieci w tym wieku, to ważne, w psychologii nazywa się to motywacja zewnątrzsterowną, która powoli z wiekiem przechodzi w wewnątrzsterowność, zaczynamy wtedy uczyć się, poznawać, żyć, a potrzeba ku temu pochodzi z nas samych. Ucałowania dla mojej przesympatycznej i coraz bardziej samodzielnej Tosieńki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: