Lustro

 

pokaż jak żyć

Pewno każdy z Was przeżył kiedyś sytuację, w której patrząc na własne dziecko widział siebie samego, albo odwrotnie. My jako dorośli widzimy w swoim zachowaniu, sposobie mówienia, życia wiele podobieństw do swoich rodziców. W tym zadziwiającym efekcie lustrzanego odbicia kryje się największa tajemnica wychowania. Nic tak nie uczy jak dawanie przykładu samym sobą. Praca nad siłą własnego charakteru jest kluczem do sukcesu wychowawczego, szczególnie jeśli nasze dzieci są jeszcze małe, a jeszcze lepiej, gdy się ich jeszcze nie posiada. Ta niezwykła świadomość, potrafi zdziałać cuda.

Pamiętam, że zanim zdecydowaliśmy się na potomstwo pracowaliśmy nad wyeliminowaniem z naszego słownictwa wulgaryzmów, bo zależało nam na tym, aby nasze dzieci wychowywały się w domu, w którym mówi się ładnie. Takie systematyczne pielęgnowanie własnego języka stało się naszym nawykiem, który teraz doskonalimy. Efekt naszej pracy nad samym sobą przyniósł owoce i odbił się w sposobie mówienia naszego synka. To działa, naprawdę działa.

Idąc tym tropem zastanawiam się więc ile można zrobić dobrego w różnych obszarach, na różnych płaszczyznach wychowawczych. Moje myślenie zakotwiczyło na wartościach, jakie wyznajemy. Tym samym:

Doceniając piękno otaczającego świata i pokazując je dziecku  uczymy poczucia piękna.

Pokazujemy dziecku, że jako dorośli podejmujemy różne decyzje w życiu, wyjaśniamy po co i dlaczego to robimy. Dajemy dziecku swobodę w podejmowaniu decyzji, z którymi wiążą się różne konsekwencje. W ten sposób  uczymy mądrości i odpowiedzialności.

Świadomie korzystając ze świata, który stoi otworem, dokonując dobrych dla nas wyborów, uczymy umiaru.

Bawiąc się z dzieckiem w twórcze zabawy, zachęcając do tworzenia własnych rozwiązań różnych sytuacji uczymy kreatywności.

Szanując siebie i innych, pomagając, uczymy zarazem czynić dobro.

Pokazując naszą wiarę w Boga i ludzi, we własne możliwości, z wdzięcznością ciesząc się z najmniejszych sukcesów, nadajemy wartość wierze i nadziei.

Szanując wzajemnie swoje potrzeby, pracując nad komunikacją, dbamy o spokój w naszej rodzinie.

Pracujemy nad własnym charakterem, doskonalimy się i uczymy nowych rzeczy, w ten sposób pokazujemy jak ważny jest rozwój.

Spędzamy razem czas, wspieramy się w realizowaniu własnych marzeń, dbamy o siebie nawzajem, jesteśmy blisko w tych radosnych i smutnych momentach, dzięki temu uczymy nasze dzieci, że MY razem i z osobna jesteśmy największą wartością.

Refleksja dla Was:

Zastanówcie się jakie pozytywne zachowania kopiują Wasze dzieci? Czego chcielibyście nauczyć własne dzieci przez naśladowanie? Co możecie zrobić w tym zakresie, aby zmienić własne nawyki i pracować nad swoim charakterem?

 

Categories: Listy z podróży | Tagi: , | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: