Model wychowania cz. I

Stomach of the pregnant woman and multi-colored butterfliesW tym i kolejnych wpisach zamierzam przybliżyć Wam temat wychowania dzieci, tak szeroko rozumiany w dzisiejszych czasach. Napiszę jakie modele wychowania spotyka się we współczesnym społeczeństwie oraz jakie metody wychowawcze wiążą się z nimi. Na końcu napiszę co dla mnie i mojej rodziny jest ważne w wychowaniu i jaki model jest najbliższy naszemu sercu, choć i tak już po części Wam go przedstawiłam w pierwszym moim wpisie o „Mądrej miłości”. Zanim jednak zacznę przybliżać poszczególne modele chciałabym zostawić Was z tekstem, który dla mnie jest wstępem do autorefleksji nad wychowaniem.

„Gdybym mogła od nowa wychować dziecko częściej używałabym palca do malowania, a rzadziej do wytykania. Mniej bym upominała, a bardziej dbała o bliski kontakt. Zamiast patrzeć stale na zegarek, patrzyłabym na to, co robi. Wiedziałabym mniej, lecz za to umiałabym okazać troskę. Robilibyśmy więcej wycieczek i puszczali więcej latawców. Przestałabym odgrywać poważną, a zaczęłabym poważnie się bawić. Przebiegłabym więcej pól i obejrzała więcej gwiazd. Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała. Budowałabym najpierw poczucie własnej wartości, a potem dom. Nie uczyłabym zamiłowania do władzy, lecz potęgi do miłości.”

Diane Loomans

Piękne prawda? Po raz pierwszy z tekstem tym spotkałam się będąc na studiach pedagogicznych. Dostałam go wówczas od jednego z moich wykładowców, Pani dr. Danuty Gorajewskiej. Wtedy nie miałam jeszcze własnych dzieci, ale dzięki tym słowom miałam okazję poważnie zastanowić się nad tym czym dla mnie jest wychowanie. Taka autorefleksja pozwoliła mi z pełną świadomością i odpowiedzialnością wejść w nowy okres mojego życia, w którym na świecie  pojawiły się dwa nasze słońca.

Refleksja dla Was:

Wspaniały tekst o wychowaniu, powyżej.

Categories: Listy z podróży | Tagi: , , | 4 Komentarze

Zobacz wpisy

4 thoughts on “Model wychowania cz. I

  1. Nati

    Bardzo fajny tekst. Można wydrukować i przyczepić na lodówkę jako „przypominajkę” 🙂 Jako osoba nie posiadająca jeszcze dzieci, po zastanowieniu stwierdzam, iż autorka podała kilka porad, które są uniwersalne i można zastosować je w budowaniu nie tylko szczęścia rodziny, ale również samej jednostki. Ja wypunktowałam sobie ten tekst w taki sposób:
    1. zamiast skupiać się na tym co złe, skup się na tym co dobre
    2. wychodź częściej z domu, chodź na wycieczki i poznawaj otaczający Cię świat
    3. okazuj troskę innym ludziom
    4. mniej narzekania więcej kochania
    5. rozwijaj swoje zainteresowania
    6. baw się i dziel radością z innymi, życie nie musi być takie poważne
    7. dbaj o swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich
    8. ciesz się z małych rzeczy.
    Może ktoś powiedzieć, że to wszystko banał, jednak w pośpiechu codziennego życia często zapominamy o tych najbardziej oczywistych sprawach 🙂

    • martadrozd

      Droga Nati. Jestem pod WIELKIM wrażeniem Twojej interpretacji „rodzicielskiego tekstu” autorstwa Diane Loomans. Wspaniale go przeformułowałaś na własne potrzeby! Czuję, że te 8 zapisanych przez Ciebie punktów jest też dla mnie, bo oprócz bycia mamą i żoną jestem też odrębną jednostką, kobietą. Dziękuję. Pozwolisz, że będę je przekazywała dalej, innym osobom?

  2. Nati

    Oj Martuś,zawstydzasz mnie 🙂 A Ty pozwolisz, że pochwalę się Twoim blogiem na FB? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: